Czy Jezus miał rodzeństwo?

Ewangelie wymieniają imiona braci Pana Jezusa: Jakub, Józef, Juda i Szymon. Jedną z podstawowych prawd wiary jest prawda o wieczystym dziewictwie Maryi. Jak zatem rozwiązać ten problem?

Czy rzeczywiście są to rodzeni bracia Pana Jezusa?

          Zatrzymajmy się najpierw nad samym znaczeniem słowa "brat". W języku greckim występuje tu słowo "adelphos". W Nowym Testamencie jest ono używane na określenie:
1. w sensie ścisłym, na oznaczenie pokrewieństwa pomiędzy rodzonymi braćmi;
2. w sensie szerszym, na oznaczenie pokrewieństwa pomiędzy kuzynami;
3. w sensie duchowym, na oznaczenie członków jednej wspólnoty religijnej - Izraelitów czy, chrześcijan.
Ponadto zauważmy, że ani język aramajski, ani język hebrajski nie posiadał oddzielnego słowa na oznaczenie róznych stopni pokrewieństwa. Języki te posługują się terminem "brat" (ãh), który w sensie szerszym oznacza członków jednej grupy rodzinnej, np.: "jesteśmy braćmi" mówi Abraham do Lota; czy też "Ty jesteś moim bratem" mówi Laban do swojego siostrzeńca Jakuba. Można sądzić, że greckie słowo "'adelphos" jest tłumaczeniem hebrajskiego "ãh" i w tym przypadku byłoby użyte na określenie pokrewieństwa dalszego stopnia, które w języku polskim określa się terminem "kuzyn".

          Za takim rozwiązaniem tego problemu przemawiają ponadto następujące przesłanki:
1. Pan Jezus nie miał starszych od siebie, rodzonych braci. Wynika to przede wszystkim z faktu dziewictwa Maryi. Anioł Gabriel został posłany do dziewicy, której było na imię Maryja. Fakt dziewiczego poczęcia jest mocno podkreślany przez Ewangelistów. Mateusz i Łukasz mówią o tym wyraźnie, natomiast dwaj pozostali czynią do tego aluzje;
2. Pan Jezus nie miał również młodszych braci, choć Ewangelie nigdzie wyraźnie i wprost nie mówią o dziewictwie Maryi po narodzeniu Jezusa. Są jednak pewne fakty, na których to przekonanie możemy oprzeć:
a) J 19, 25 stwierdza, że Maryja miała siostrę Marię. Wszystko wskazuje na to, że ta siostra Maryi miała synów i ci mogli być nazywani "braćmi Pańskimi";
b) Ewangeliści dzieciństwa Jezusa (Mateusz i Łukasz) nie wymieniają żadnych dzieci w domu Maryi i Józefa. Wynika to również z opis poszukiwań i odnalezienia dwunastoletniego Jezusa w świątyni jerozolimskiej. Gdyby byli jacyś bracia Pana Jezusa, to najprawdopodobniej tutaj byłaby o nich wzmianka. Ponadto gdyby rzeczywiście tak było, to Maryja nie mogłaby się udać z pielgrzymką do Jerozolimy, gdyż musiałaby się nimi opiekować;
c) J 19, 25 - 27 - opis przekazania Janowi opieki nad Maryją. Ta scena pozwala przypuszczać, że Maryja nie miała innych dzieci, które mogłyby się nią zaopiekować. Twierdzenie, że przez tę scenę Ewangelista chciał podkreślić fakt duchowego macierzyństwa Maryi wobec wszystkich uczniów Chrystusa niczym nie pomniejsza poprzedniego wyjaśnienia tego opisu. Trzeba także zauważyć, że symbolika w Ewangelii Jana zawsze posiada pewną bazę materialną, którą tutaj stanowi akt synowskiej miłości Chrystusa, który opiekę nad swoją matką powierza umiłowanemu uczniowi.

          W Ewangeliach, oprócz ww. tekstów są jeszcze i takie, które mogą sugerować istnienie rodzonych braci Pana Jezusa. Przyjrzyjmy się tym tekstom:
1. Pan Jezus jest nazywany pierworodnym synem Maryi . Takie określenie może sugerować, że Maryja miała jeszcze inne dzieci, dlatego ten pierwszy, dla odróżnienia od innych jest nazwany pierworodnym. Gdy temu zagadnieniu przyjrzymy się bliżej, to możemy stwiedzić, że nazwanie kogoś synem pierworodnym nie musi wskazywać na to, że jego matka miała więcej synów. Potwierdzenie tego znajdujemy w greckim epitafium "Tel el Yaoudieh", którego napis brzmi następująco: "W boleściach rodzenia mojego pierworodnego dziecka, los doprowadził mnie do kresu życia". Możemy stwierdzić, że ta kobieta na pewno nie miała więcej dzieci, poza tym jednym pierworodnym synem;
2. Św. Mateusz przedstawiając scenę, kiedy Józef dowiaduje się we śnie o dziewiczym poczęciu Jezusa, kończy opis zdaniem, że Józef, obudziwszy się, wziął Maryję do siebie, "lecz nie zbliżał się do niej, aż porodziła Syna" . Czy na podstawie tego tekstu można sądzić, że po narodzeniu Jezusa Józef "zbliżył" się do Maryi. Tekst wcale nie stwierdza tego, co było później. Według naszego sposobu wyrażania się, spójnik "aż" zakłada koniec jednej sytuacji, a zapoczątkowanie nowej, odmiennej od poprzedniej. W języku semickim nie zawsze miała miejsce taka sytuacja. Umieszczenie spójnika "aż" w tym miejscu, zgodnie z tradycją semicką, może oznaczać granicę zainteresowań autora. W Piśmie Świętym znajdujemy szereg tekstów, które potwierdzają takie użycie spójnika "aż", np.: "Mikal, córka Saula, była bezdzietna aż do czasu swojej śmierci" . Aż nadto jasno jest tutaj stwierdzone, że sytacja, o której mówi pierwsza część zdania, nie uległa zmianie w drugiej części. W Ps 110 jest zdanie: "Siądź po mojej prawicy, aż Twych wrogów położę pod Twoje stopy" . Jest to psalm mówiący o władzy i panowaniu Mesjasza. Zdanie to nie stwierdza, że Mesjasz będzie zasiadał po prawicy Boga, dopóki nie zostaną pokonani Jego wrogowie.
          Oprócz tych tekstów jest jeszcze wiele innych , które potwierdzają takie właśnie użycie spójnika "aż".
Na podstawie powyższych rozważań możemy stwierdzić, że Jakub, zwany bratem Pańskim, nie miał być rodzonym bratem Pana Jezusa.